Kolekcja na jesień-zima 2012/2013 została
tradycyjnie podzielona na trzy linie: Vistula, Lantier oraz Vistula Red. W tym
sezonie dodatkowo powstała specjalna limitowana kolekcja „the jazz world”. Jak
sama nazwa wskazuje inspirowana jest ona jazzem. Klasyczna męska garderoba
powstała w podobny sposób jak utwory muzyczne – najpierw temat, a potem
improwizacja.
Kolorystyczną bazą jest czerń, często w połączeniu z
bielą, która została wzbogacona intensywnym kolorem niebieskim, mocnym bordo
oraz głęboką, ciemną zielenią.
Kolekcja to także zabawa fakturami tkanin, sposobem
w jaki współgrają ze światłem. Tradycyjne gładkie wełny zostały połączone z
miękkim aksamitem, połyskliwym atłasem lub jednokolorowymi żakardowymi
tkaninami o skomplikowanych fakturach.

Niewątpliwie w kolekcji trzech głównych linii:
Vistula, Lantier oraz Vistula Red bardzo ważnym elementem jest kolor, który
przełamuje schemat. Dużo jest granatu, czerni, jasnego szarego melanżu (w tym
sezonie wykorzystanego dość nietypowo – na przykład w torbach lub zimowych
wełnianych kurtkach z wypełnieniem puchowym). Ta baza przełamana została mocnym
kolorem pomarańczowym lub musztardowym odcieniem brązu (marynarki w linii
Vistula Red). Są to czasem też małe detale – jak na przykład kontrastowe guziki
lub łaty na rękawach marynarek. Jak zwykle istotnym uzupełnieniem kolekcji są
dodatki: buty, paski, krawaty, drukowane poszetki oraz typowe zimowe akcesoria
jak szale, czapki, kominy oraz rękawice.
……………………………………………………………………………………………………………………………………………
Kilka słów ode mnie:
Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co zobaczyłem…
Uważam, że w Polsce jeszcze nie było takiej kolekcji – wielki progres i mam
nadzieję, że poziom zostanie utrzymany.
Moją uwagę przykuły przede wszystkim detale
(przemyślane i kontrastowe guziki, łaty na rękawach) oraz kolory… barwy, które
wręcz uwielbiam (szafir, bordo i pomarańcz). Nie byłem wstanie robić zdjęć,
ponieważ podziwiałem i zachwycałem się na okrągło!!!
To był mój pierwszy pokaz Vistuli i moje wyobrażenie na
temat tej marki odwróciło się o 180 stopni i powiem szczerze, że od teraz
zacznę zaglądać do ich sklepów…
Jest 00:34, a ja siedzę piszę i przeglądam
lookbook’a… rzadko mi się to zdarza, ale naprawdę jestem zachwycony tą
kolekcją!
A teraz, co na NIE:
Źle dobrane rozmiary garniturów dla modeli. Wielu z
nich miało za krótkie rękawy i nogawki, co trochę dekoncentrowało.
A teraz z innej beczki:
Może to dlatego, że były wakacje i odzwyczaiłem się
od ‘śmietanki towarzyskiej’, ale powiem szczerze, że nie brakowało mi tych
wiecznie niezadowolonych min, objeżdżania się wzrokiem i zadufania.