środa, 21 marca 2012

Kasia Tusk budzi kontrowersje.


Wiele osób mówi, że osiągnęła sukces tylko i wyłącznie dzięki nazwisku… Myślę, że uważają tak tylko i wyłącznie Ci, którzy nie mogą się z tym osiągnięciem pogodzić - zazdrośnicy. Oczywiście nazwisko też odegrało istotną rolę i przyciągnęło wielu czytelników, ale czy nazwisko zapewnia aż takie powodzenie?

Wydaje mi się, że osoba, która ma ‘znane’ nazwisko musi udowadniać więcej od innych i też więcej się od niej wymaga. Dziewczyna stara się, jest pracowita i ma łeb na karku. Plan, który obrała konsekwentnie realizuje, udaje się jej i super. 
Szkoda tylko, że ludzi boli to, że komuś coś się udaje, lubi to, co robi, a przy okazji ma z tego korzyści. Cały czas zastanawia mnie, dlaczego ludzie oceniają ją, za to, kim jest, a nie za to, jaka jest, za to, co robi i jak prowadzi bloga?!

Bardzo kibicuję Kasi Tusk i zawsze będę się za takimi osobami wstawiał. Ja nie mam problemu z tym, że komuś się udaję… wręcz przeciwnie – wspieram, trzymam kciuki i życzę dalszych sukcesów. 

2 komentarze:

VogueEVA pisze...

Ja tam nie mam z K.T. żadnego problemu. Niech sobie żyje jak chce, pokazuje co chce, nie rozumiem problemu tych wszystkich ludzi wylewających na nią żółć.

Mana pisze...

Niestety większość ludzi w koło nas zazdrości i krytykuje, a najłatwiej się krytykuje kiedy się kogoś nie zna. Łatwo jej na pewno nie jest bo wielu czeka na jakieś "potknięcie"