Jakiś czas temu napisałem Wam, że zakupiłem prasowacz parowy SteaMaster.
Dziś chcę się z Wami podzielić moją opinią na jego temat.
*Jak do tej pory odkryłem tylko jeden minus prasowacza. Nie potrafię wyprasować nim kołnierzyków i mankietów w koszuli.
Dziś chcę się z Wami podzielić moją opinią na jego temat.
To urządzenie jest dziecinnie proste w obsłudze i nie
wymaga wiele czasu na przygotowanie go do pracy. Dla mnie jego największą
zaletą jest to, że:
- nie niszczy ubrań
- uwydatnia zapach tkaniny po praniu
-nie trzeba wystawiać deski do prasowania.
- nie niszczy ubrań
- uwydatnia zapach tkaniny po praniu
-nie trzeba wystawiać deski do prasowania.
Przy prasowaniu SteaMasterem nie musisz się martwić
o to, czy nadruk się przypali, czy tkanina zacznie się błyszczeć, ponieważ para
wodna jest bezpieczna dla każdego rodzaju tkanin.
To bardzo ważne, aby domowe zadania nie były dla Nas
karą i powodem do niezadowolenia, dlatego też lubię gadżety, których świetny
wygląd idzie w parze z funkcjonalnością.
*Jak do tej pory odkryłem tylko jeden minus prasowacza. Nie potrafię wyprasować nim kołnierzyków i mankietów w koszuli.
!!PODSUMOWUJĄC!!
Sprzęt polecam osobom, które nie mają czasu i
cierpliwości na zabawę z normalnym żelazkiem, cenią sobie dbałość o materiały i
lubią, gdy ich ubrania wyglądają czysto, świeżo i ładnie pachną ;-)

