To chyba pierwszy lookbook ZARY, który w ogóle nie przypada mi do gustu. Ubrania są proste, bardzo codzienne – nic specjalnego, zero szaleństwa i zabawy. Widzę prawie to samo, co rok temu. NUDA. A jak Wam się podoba?
PS. Powiedzcie mi, jak radzicie sobie w tak upalne dni jak ostatnie? Co zakładacie? J
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz